Prowadzenie kampanii Google Ads
— specjalista, nie agencja.
Prowadzę i optymalizuję kampanie Google Ads dla firm, które mają dość przepalonego budżetu i raportów bez sensu. Pracujesz bezpośrednio ze mną — bez rotacji opiekunów, bez korpo mowy.
Umów pogadankę →Gdzie ucieka Twój budżet
Większość kont Google Ads przepala pieniądze w tych samych miejscach: zbyt szerokie dopasowania, brak wykluczeń, kampanie na autopilocie, konwersje liczone byle jak. Nie widać tego z panelu „na pierwszy rzut oka" — widać dopiero, gdy ktoś usiądzie i policzy, która złotówka realnie sprzedaje, a która tylko generuje kliknięcia.
Moja robota to zapalić światło nad tym kontem: pokazać, co działa, co leży odłogiem i co wyłączyć od ręki. A potem prowadzić kampanie tak, żeby budżet pracował, nie parował.
Co wchodzi w obsługę Google Ads
- Audyt i uporządkowanie konta — struktura kampanii, dopasowania, wykluczenia.
- Prowadzenie kampanii Search, Performance Max, remarketing i (gdy ma sens) DSA.
- Konfiguracja i pilnowanie konwersji — żeby algorytm optymalizował pod sprzedaż, nie pod kliknięcia.
- Bieżąca optymalizacja stawek, fraz i reklam pod koszt pozyskania klienta.
- Miesięczny raport po ludzku — co zrobiłem, po co i z jakim efektem.
Masz już kampanie i chcesz najpierw wiedzieć, co w nich szwankuje? Zrobię samodzielny audyt Google Ads i analityki — bez zobowiązania do stałej współpracy. Dopiero po nim decydujesz, czy wchodzimy w prowadzenie konta.
Cztery kroki, zero ściemy
- 1. Diagnoza — wchodzę na konto, czytam wszystko, mówię prawdę o tym, co zastałem.
- 2. Plan — co poprawić, w jakiej kolejności i czego realnie się spodziewać.
- 3. Egzekucja — przebudowa i prowadzenie kampanii, bez oddawania konta juniorowi.
- 4. Raport — liczby, które rozumiesz w 90 sekund, plus rekomendacje na kolejny miesiąc.
Ile kosztuje prowadzenie Google Ads
Dokładną wycenę ustalamy po pierwszej rozmowie — zależy od wielkości konta i zakresu. Bez ukrytych pozycji „inne działania" na fakturze.
Dla porównania, ile to kosztuje na rynku: freelancerzy liczą zwykle 500–1500 zł netto/mies. za obsługę Google Ads, agencje 1500–4000 zł/mies. (czasem model prowizyjny 10–20% budżetu), a sam audyt konta bywa wyceniany na 900–4000 zł. U mnie: od 1000 zł netto/mies., bez umów na 12 miesięcy.
Czy to dla Ciebie?
Tak, jeśli:
- masz realny produkt i budżet od ok. 3000 zł/mies. na reklamy,
- chcesz pracować bezpośrednio z jedną osobą, nie z działem,
- zależy Ci na prawdzie o kontcie, nie na ładnym raporcie.
Nie, jeśli:
- szukasz „efektów w tydzień" i gwarancji sprzedaży,
- problem jest w ofercie lub cenie, nie w reklamach,
- chcesz kogoś, kto powie Ci tylko to, co chcesz usłyszeć.
Współpraca z freelancerem, nie z agencją
Szukasz freelancera Google Ads, a nie kolejnej agencji z cennikiem „od 1500 zł" i zespołem, którego nigdy nie poznasz? Trafiłeś dobrze — jestem jedną osobą z pełną odpowiedzialnością za konto, nie fasadą z opiekunem klienta między Tobą a robotą.
W praktyce: piszesz do mnie, ja odpisuję; ja siadam do konta, ja tłumaczę, co i dlaczego zmieniam. Bez przekazywania między działami i bez „skontaktujemy się z zespołem" w mailu.
Google Ads — pytania i odpowiedzi
Ile kosztuje obsługa Google Ads?
U mnie od 1000 zł netto miesięcznie plus Twój budżet reklamowy, bez umowy na 12 miesięcy. Cena zależy od skali: liczby kampanii, rynków i tego, ile pracy wymaga konto — konkretną wycenę dostaniesz po bezpłatnej 45-minutowej konsultacji.
Jaki budżet na Google Ads potrzebuję?
Liczę to z planera: wolumen wyszukiwań × realny CTR × stawka za kliknięcie — dla kampanii w wyszukiwarce dobry CTR to 10–15%. Na start można wejść z ok. 10% budżetu optymalnego i skalować na podstawie danych, zamiast zgadywać z sufitu.
Po jakim czasie Google Ads zaczyna działać?
Kampanie ruszają od razu, ale automatyczne strategie ustalania stawek potrzebują danych: kilkanaście konwersji, żeby w ogóle miały na czym się uczyć, ~30, żeby sensownie ustawić docelowy koszt pozyskania. Pierwsze 1–3 dni to codzienne wykluczanie nietrafionych wyszukiwań — to normalny etap, nie objaw problemu.
Dlaczego moje reklamy się nie wyświetlają?
Najczęściej: budżet lub stawki za niskie na realną stawkę pierwszej strony, zbyt wąskie dopasowania, problemy z płatnością albo kampania „włączona", ale ograniczona przez system. Sprawdzam to w kilka minut — z panelu widać, czego dokładnie brakuje do aukcji.
Co to jest Quality Score i czemu obniża moje koszty?
To ocena 1–10 dopasowania frazy, reklamy i strony docelowej — im wyższa, tym mniej płacisz za tę samą pozycję. Podnosi się ją spójnością: fraza w reklamie (z poprawnie przypiętym nagłówkiem), reklama dowożąca obietnicę i strona, która mówi o tym samym, czego szukał użytkownik.
Prowadzę kampanie sam — po czym poznam, że przepalam budżet?
Wejdź w raport wyszukiwanych haseł: jeśli widzisz frazy, za które płacisz, a które nie mają nic wspólnego z Twoją ofertą — to jest dokładnie ten wyciek. Druga rzecz: sprawdź, czy w kampanii na wyszukiwarkę nie masz włączonej sieci reklamowej — to domyślne ustawienie, które wyłączam zawsze.
Czy klikać w automatyczne rekomendacje Google?
Ostrożnie: automatyczne stosowanie rekomendacji wyłączam na każdym koncie, bo część z nich służy wydawaniu więcej, nie wydawaniu lepiej. Tak samo „wynik optymalizacji" konta — można go wywindować do 100% samym odrzucaniem sugestii, więc nie jest miarą jakości kampanii.
Co to jest Performance Max i czy go potrzebuję?
To zautomatyzowany typ kampanii, świetny dla sklepów z plikiem produktowym — ale dla firm usługowych zwykle go odradzam: klasyczna kampania w wyszukiwarce daje lepszą kontrolę i częściej lepszy wynik. Jeśli ktoś wrzucił Twoje usługi w Performance Max „bo nowocześnie", sprawdź, czy wynik nie jedzie na ruchu brandowym.
Czy reklamować się na własną markę?
Tak, ale osobną, tanią kampanią z celem widoczności — i z twardym rozdzieleniem od kampanii generycznych, żeby brand nie zawyżał sztucznie wyników „sprzedażowych". Kampania brandowa nie powinna przekraczać ok. 10% budżetu konta.
Jak mierzysz, czy kampania się opłaca?
Konwersjami mierzonymi pikselem Google Ads (nie importem z Analytics — dane z tagów są dokładniejsze), a dla leadów dodatkowo konwersjami rozszerzonymi, które lepiej łączą zgłoszenie z kliknięciem. Rozliczamy się z kosztu pozyskania i przychodu, nie z kliknięć.
Ile kliknięć potrzeba, żeby ocenić kampanię?
Minimum 200–500 kliknięć na rzetelną ocenę — przy 50 kliknięciach nawet dobra kampania może nie mieć ani jednej konwersji i to jest statystyka, nie porażka. Dlatego nie wyciągam wniosków po trzech dniach i Tobie też to odradzam.
Dlaczego nie zaczynasz od strategii „maksymalizuj kliknięcia"?
Bo to świadome palenie budżetu: system generuje maksimum tanich kliknięć bez patrzenia na ich jakość, a na kluczowych (droższych) frazach potrafi w ogóle nie wystawiać reklam. Zaczynam od ręcznych stawek (ok. +20% do sugestii planera), a na automaty przechodzę dopiero, gdy są konwersje, na których mogą się uczyć.
Co sprawdzasz w pierwszej kolejności na cudzym koncie?
Historię zmian (czy ktokolwiek pracuje na koncie), wyszukiwane hasła z ostatnich 30 dni, poprawność mierzenia konwersji, rozdzielenie brandu od fraz generycznych i to, czy automatyczne rekomendacje nie wdrażają się same. Te pięć rzeczy mówi o koncie więcej niż każdy raport.
Kiedy odradzisz mi Google Ads?
Gdy nikt nie szuka Twojej usługi w Google (brak wolumenu w planerze), gdy stawki w Twojej branży wymagają budżetu, którego nie masz, albo gdy strona nie jest gotowa przyjąć ruchu. Wtedy uczciwiej jest zacząć od innego kanału — powiem Ci to na bezpłatnej konsultacji.